• Zarząd Stowarzyszenia

  • Uroczystości Jubileuszowe

  • Sztandar Stowarzyszenia

  • Bal Absolwentów

  • Gdzieś w Polsce...

Małgorzata Karawajczyk - Absolwentka 1981 Wydział Chemiczna Obróbka Włókien

karaZwróciła się do mnie Pani Profesor Elżbieta Malińska z propozycją napisania przeze mnie wspomnień o działalności kółka historycznego w naszej szkole.

Muszę jednak przyznać się, że moja pa-mięć tak zwana trwała, czyli pamięć dotycząca tego, co zdarzyło się dawniej, na-prawdę jest na niskim poziomie. Zawsze tak było, że rzeczy, których się uczyłam, dosyć szybko uciekały mi z pamięci. Najlepiej pamiętam nastroje, jakie przeżywałam. I bez wątpienia, wszystkie te dodatkowe inicjatywy kółka historycznego i Pani Profesor były bardzo przyjemne i angażujące w taki rozwojowy sposób. Myśleć trzeba było przy tym, można było mieć i wyrażać własne zdanie i w dodatku wszystko to w przyjaznej i życzliwej atmosferze.

A dzięki temu wszystkiemu historię do dzisiaj lubię. Bardzo lubię się zastanawiać jaki wpływ na teraźniejszość mają ludzie, którzy odeszli i zdarzenia, które były. Co prawda wykorzystuję to bardziej w odniesieniu do indywidualnych osób bądź rodzin. Pamiętam budowanie piramidy z kartonu, było to powielenie eksperymentu czeskich naukowców. Pomysł był nie z tej ziemi ale z tego co wiem, nadal jest aktualny.

Piramidę zbudowałam chyba samodzielnie, co było pewnie dużym dla mnie wysiłkiem. Rysunek techniczny, plastyka, wyklejanie - okropieństwo. A w piramidzie umieściłam papieros kolegi - sama nie paliłam - pytając później czy czuje jakąś różnicę. Ten papieros miał się chyba uszlachetnić ja-koś. Pani Profesor, z przykrością informuję, że on nie czuł żadnej różnicy. Może na nasze tamtejsze papierosy to taka piramida to za mały pikuś.



Sąd nad Boną coś mi się kojarzy. Byłam chyba obrońcą królowej Bony I mam wrażenie, że w związku z tym faktem jakąś fajną książkę przeczytałam w tym temacie. Nie przypominam sobie, czy trzeba było się jakoś ustosunkowywać ale uczyłam się wtedy dzięki tamtym zdarzeniom, że ludzie i zdarzenia nie są biało- czarni. A uzurpacja do oceny- póki się samemu nie jest w danej sytuacji lub ma taki właśnie los- może być niewłaściwa . Kostiumy były wy-pożyczone z Wytwórni Filmów Fabularnych.

Wieczór w XIX-wiecznej rodzinie mieszczańskiej pamiętam bo poszukiwałam sukienki na tę okazję. I nie było łatwo. Na szczęśnie koleżanka mnie poratowała. Coś się jadło, kogoś się witało, ogólnie było bardzo przyjemnie. Wzorowaliśmy się na serialu Andrzeja Wajdy „Z biegiem lat, z biegiem dni". No i był Rycho do którego miałam słabość.

Z wycieczek pamiętam Kraków, a najbardziej cudowne płatki śniegu wieczorem na rynku. Ale też pamiętam dobrą atmosferę.

kara1Była też debata dotycząca stosunków izraelsko-palestyńskich, a właściwie chyba sytuacji Palestyny. Byli studenci z Palestyny, którzy u nas studiowali. Ja tez chyba jakoś się na to przygotowywałam. Do dzisiaj ciekawi mnie geneza tego konfliktu, jego poszczególne etapy i eskalacja. Ale mocno przejmuje mnie los ludzi, którzy całe swoje życie wiodą pośród tego wszystkiego. Później oni przygotowali ucztę z potrawami arabskimi, a my w rewanżu przygotowaliśmy ucztę staropolską (napracowały się nasze mamy). Uczyliśmy się też na naszą ucztę tańczyć kujawiaka, mazura i krakowiaka i wykonaliśmy je w pożyczonych strojach ludowych.

kara2Pani profesor. Tyle mi się kojarzy. Wiem jedno-dorastanie jest niesłychanie ważnym okresem w życiu każdego człowieka. Udoskonala się umiejętność współpracy z innymi, umiejętność budowania relacji i więzi, umacnia się poczucie własnej wartości i samoakceptacji. Niezwykle ważni są wtedy inni ludzie, którzy są obok.

Mnie los wybrał doskonale. Byłam w harcerstwie, które mi dało dobre życie i ludzi.

Byłam też w szkole, w której można było być sobą, mieć własne zdanie, można było robić fajne nietuzinkowe rzeczy np. kółko historyczne, kabaret. W szkole, w której nauczyciele byli niezwykle życzliwi i pomocni, z poczuciem humoru i dystansem nawet do siebie samych. No i trafiłam na Panią Pani Profesor - wszystkie rzeczy jak wyżej, która jeszcze mobilizowała do tworzenia, myślenia, rozwoju i niezwyczajnych zadań. I to wszystko w bardzo dobrej atmosferze. Wiem, jak wiele temu wszystkiemu zawdzięczam teraz, w moim życiu. I za to wielkie, wielkie dziękuję. Naprawdę jestem wdzięczna.

Logowanie

Kalendarz

February 2018
S M T W T F S
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28