• Zarząd Stowarzyszenia

  • Uroczystości Jubileuszowe

  • Sztandar Stowarzyszenia

  • Bal Absolwentów

  • Gdzieś w Polsce...

1559 10Moje i kilka wcześniejszych pokoleń telewizyjnych wychowywało się medialnie na najpopularniejszym i chyba, jak na tamte czasy niedoścignionym warsztatowo serialu o słynnym Janku… I nie mówimy tu o Janku z załogi RUDEGO, ale o pseudonimie Agenta J-23, zwanego dalej Hansem Klossem. Gdy któryś raz z kolei oglądałem serial, nagle przeleciały mi na ekranie znajome miejsca, znajome, ale jakże inne.

Hans, ale ty brutalny jesteśOstatni odcinek „Stawki większej niż życie” gdzie J-23 poszukuje zbrodniarza wojennego, SS-Gruppenfurera Wolfa w obozie jenieckim przy udziale oficerów CIC spowodował u mnie wrażenie „deja vu”, oto zobaczyłem ławeczkę na której w przerwie zajęć warsztatowych wygrzewaliśmy się na słońcu, okna późniejszej harcówki. Dziedziniec na którym nie ma jeszcze trylinki, tylko szlaka. Kilka scen obejrzanych z niemałym zaciekawieniem uświadomiło mi, że obóz jeniecki US Army, to dziedziniec naszej Szkoły.

 

Tamte wydarzenia, zapewne dla wielu z Was, którzy wtedy, w 1968 roku byli uczniami szkoły nie są tajemnicą, dla mnie jednak było to sporym zaskoczeniem, że to są te same miejsca, w których bywaliśmy kilka lat będąc uczniami Szkoły .

Czy można się dziwić, że ekipa ulokowała obóz w naszej szkole, wszak plenery idealne, stare budynki, mroczne piwnice. Przecież wtedy Łódź była filmowym centrum Polski. Swą rolę Szkoła zagrała znakomicie, a na planie gościli najlepsi z polskich aktorów.

Stanisław Mikulski, który zawsze pozostanie Klossem. Emil Karewicz, chyba jedyny filmowy SS-man, do którego odczuwało się sympatię oglądając odcinki w których uczestniczył. Nieodżałowany Zygmunt Kęstowicz, jako „Ohlers”, Tadeusz Pluciński wcielający się w rolę cynicznego oficera służby wywiadu USA i Zbigniew Zapasiewicz, jako porucznik Karpinsky. Kilka planów zdjęciowych zamieniło posesję Szkoły w obóz jeniecki. Stanęła dodatkowa brama, Sprowadzono amerykańskie wozy pancerne i Willysy. Z biur warsztatów zrobiono pokoje i biura obozu, tak sugestywnie, że nie można od razu poznać miejsc gdzie usadowiono kamerę. Temu wszystkiemu zza okien korytarzy przyglądali się uczniowie, a jeden podobno pozwolił sobie na nieco nieodpowiedzialny żart, „wyrzucił przez okno petardę własnej konstrukcji i po eksplozji cały Wehrmacht oraz cała U.S. Army leżała na dziedzińcu szkolnym mocno spietruchana nie wiedząc co się stało” (cytat z forum – Kol. Tomasz Frankowski).stawka20

Do klasyki polskich powiedzonek przeszła scena w wykonaniu Ryszarda Pietruskiego, gdy siedząc na Willysie rozdziela pracę jeńcom, „łopata, miotła, łopata, miotła, łopata, łopata…”

Wielu z Absolwentów Szkoły z tamtego okresu zapewne wspomina ten plan filmowy z nutką nostalgii, oto na naszym podwórku zagościła Ekipa Filmowa. Musiało to być ciekawe wydarzenie, tym bardziej dla naszych wspomnień ważne, bo znane całej filmowej Polsce.

Niezależnie od historycznej, czy politycznej oceny serialu, był to świetnie napisany scenariusz, genialne plenery i ujęcia, których dziś chyba już się nie stosuje. „Stawka…” to film rozrywkowy, sensacyjny i nie oparty na żadnych historycznych faktach, a do dziś ogląda się go tak samo jak kiedyś, gdy w porze emisji ulice miast nagle stawały się opustoszałe, a z uchylonych okien słychać było czołówkę muzyczną „Był taki czas…” Cieszmy się więc, że w pewien sposób do powstania tej opowieści przyczyniła się też nasza Szkoła. A Koleżanki i Koledzy, którzy mieli wtedy szanse być przy tym, tej przygody chyba nigdy nie zapomną. Co jakiś czas któraś z telewizji Im przypomni.

Bo przecież… J-23 ZNOWU NADAJE

Logowanie

Kalendarz

November 2018
S M T W T F S
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30